A jednak działa

Przez ostatni miesiąc strona nie działała. Hmm, nie jestem informatykiem…

Miałem wykupioną domenę i hosting (u jednego dostawcy) do 18 stycznia. Pisaliście do mnie, żebym nie rezygnował z tej strony. PSG się zgodziło, żeby zapewnić darmowy hosting. Za domenę zaś zapłaciłem i ją przedłużyłem o rok. Nie wiedziałem jak wygląda proces zmiany dostawcy hostingu.

Nadszedł chyba 20 stycznia i wszystko na stronie działało – pomyślałem, że hosting został zmieniony i będzie w porządku. Postanowiłem więc zmienić wygląd strony na taki, który był moim zdaniem lepszy. Pozmieniałem też trochę podstrony i napisałem kilka nowych wpisów. Po jakimś czasie strona przestała działać…

Nie wiedziałem o co chodzi – wysłałem kilka e-maili. Dopiero po kilku dniach ktoś coś odpisał. Okazało się, że hosting u poprzedniego dostawcy działał jeszcze przez 10 dni po upływie terminu wpłaty. Później został zablokowany. Strona zaś nie została „podpięta” pod hosting z go.art.pl i po prostu przestała działać. Trwało to ponad miesiąc, żeby ktoś podpiął stronę pod ten hosting. Poza tym szlag trafił kilka dni roboty, które poświęciłem na zmianę wyglądu strony, bo strona została zarchiwizowana przed tymi zmianami.

Więc, dziękuję PSG za udostępnienie hostingu i podpięcie strony pod ten hosting. Szkoda tylko, że trwało to tak długo i nie ma nowej wersji.

Koniec strony

Za niedługo (17 stycznia) strona powinna przestać działać (wtedy mija termin płatności).

Więc dzięki za ten rok i za to, że tu wchodziliście.

Dlaczego nie będę trzymał tej strony?

  1. Nie chce mi się już pisać (wbrew pozorom zajmuje to dość sporo czasu, a czasu mi ostatnio brakuje).
  2. Za kilka dni mam w planie założyć firmę związaną z Go. W przeciągu dwóch lat (w zasadzie mam plan na najbliższe 30 lat, ale jest zbyt dużo niewiadomych) spróbuję wprowadzić w życie kilka własnych pomysłów/projektów. Pierwsze przedsięwzięcie jest spore (przygotowuję się do jego realizacji już od kilku miesięcy, a jego ukończenie przypadnie najprawdopodobniej na maj 2018). Nie wiem czy wypali, ale jeśli wypali – będzie to spory krok do przodu w kontekście rozwoju Go na świecie. Może to zabrzmieć dziwnie, ale moim celem jest sprawić, żeby do końca 2026 roku Go w Polsce było bardziej popularne od szachów, a do końca 2046 roku Polska była pionierem w trochę innej branży. Jeśli się nie uda, to trudno. Nie wszystko musi się w życiu udać. Ale uważam, że lepiej działać (zamiast tylko gadać czy obserwować), żeby jak najwięcej dobrych rzeczy miało możliwość się udać.
  3. Całkowity koszt utrzymania strony przez pierwszy rok wyniósł 9,00 zł (taka promocja), a cena za kolejny rok to 313,47 zł (koniec promocji).

Co teraz?

Jakoś przez te ostatnie 5 tygodni nie miałem głowy do pisania na tej stronie. W szkole w Chinach albo spadałem do ligi niżej, albo zostawałem w tej samej. W ostatniej kolejce miałem 0:5 w 2 lidze amatorskiej. W „wolnych chwilach” pisałem pewien projekt. To ten, o którym mowa w tym filmiku:

Continue reading

Kilka zdjęć

Od piątku mamy w końcu ciepłą wodę (przez ostatnie dwa tygodnie nie było), hura. Mamy też wreszcie nowy router. Internet działa lepiej, więc mogę przesłać jakieś zdjęcia.

Z wycieczki nad jezioro w pobliżu Urumqi (pojechaliśmy tam przy okazji Turnieju Jedwabnego Szlaku).

Continue reading

Zmiana systemu rozgrywania gier w szkole

Od poniedziałku są w szkole osobne ligi dla zawodowców. Więc oprócz chińskich pro, Aliego i Erica, mnie też tam wsadzili. Już nie gramy w normalnej lidze szkolnej. Na razie w szkole są tylko 2 pro-ligi (w każdej gra po 6 zawodników), ale od przyszłego tygodnia tych lig chyba będzie więcej. Oczywiście gram w tej drugiej. Po pierwszej kolejce miałem 2:3 i 4 miejsce (udało mi się wygrać z Alim i z jakąś chińską pro). W drugiej kolejce (i ciągle w drugiej pro-lidze) grałem na razie jeden mecz i przegrałem.

Rekord :-)

W tej 5 lidze przegrałem ostatni mecz i ostatecznie miałem bilans 3:2, ale udało mi się zająć 2 miejsce w grupie i awansować do 4 ligi. A tam udało mi się wygrać 3 mecze, przegrałem 1 i zająłem 2 miejsce i powinienem awansować do 3 ligi 🙂 Continue reading

Mieszkanie i wiza

Mieszkanie w Pekinie jest ciągle to samo, w którym mieszkałem w zeszłym roku. Mieliśmy tu jednak pewnego Chińczyka jako dodatkowego lokatora, chociaż bardziej by chyba wypadało użyć wyrazu „pasożyt”. Jest to ktoś, kto uczył dzieci na jakimś obozie zorganizowanym w Pekinie i pozwolono mu tu mieszkać. Miał jednak opuścić to mieszkanie do 1 września. Wyjechał dopiero 16 września, po … przyjeździe policji. Continue reading