Liga szkolna 28-30.03.2016 i zdjęcia z zajęć

Napisałem wczoraj, ale nie mogłem się połączyć z internetem, więc posyłam dopiero teraz:

Hej! Dzisiaj graliśmy 3 mecze do ligi szkolnej. 1 mecz rano z normalnym czasem na gracza 1h+3x20s i 2 mecze po południu z czasem 40min+3x20s. A były dzisiaj te trzy mecze zamiast dwóch, bo (o ile dobrze zrozumiałem) jutro jest jakieś święto i wycieczka. Nie za bardzo wiem dokąd ta wycieczka jest, ale zbiórka jutro o 8:30. Dzisiaj więc liga się skończyła. Wczoraj miałem 1:1. Dzisiaj mi się udało wygrać 3 mecze, mam drugie miejsce i wreszcie awans do 6 ligi. Ale za długo tam nie pogram, bo 4-go kwietnia się zaczyna ten comiesięczny turniej szkolny i później wg miejsc w tym turnieju będą na nowo robione ligi. Turniej będzie trwać 5 dni. Przez pierwsze 3 dni po 3 rundy na dzień, przez kolejne 2 dni po 2 rundy na dzień, czyli razem 13 rund. Dziennie wieczorem nauczyciele będą omawiać te gry z turnieju. Czas na gracza to 1h+3x20s.
Miałem przesłać jakieś zdjęcia z zajęć, no to przesyłam 🙂

DSC_0003 DSC_0004 Poranne zadania

DSC_0013 DSC_0011 I na kartce. Dzisiaj było 20 zadań i godzina czasu. Na pierwszej stronie 12 prostszych. Na drugiej 8 trudniejszych. Miałem 3 błędy.

DSC_0005 DSC_0006 Mecze

DSC_0010 Analiza meczu

DSC_0009 I zdjęcie wyników z ligi. Coś się dziwnego stało ze stroną szkoły i nie mogłem znaleźć wyników online, dlatego wrzucam zdjęcie.

Wielkanoc 2016

Hej! Dzisiaj standardowo: „Wszystkiego Najlepszego na Wielkanoc”.

Mniej więcej tak wygląda Śniadanie Wielkanocne w Polsce:

koszyk

A tak wyglądało dzisiaj u mnie w Chinach:

DSC_0053

Jak chyba każdy, wolałbym być teraz w domu, ale nie można mieć wszystkiego. Chciałbym być najlepszy na świecie w Go, a więcej się nauczę w Azji, niż w Europie 🙁

Tak swoją drogą, w ciągu ostatnich 7 lat byłem w domu tylko 2 razy na Wielkanoc (gdy miałem egzamin gimnazjalny i gdy miałem maturę), tak to byłem albo w szkole w Korei, albo na jakimś turnieju, na który musiałem jechać.

Wczoraj miałem fajny humor, bo udało mi się wygrać rano 3 mecze do tego sobotniego turnieju drużynowego, ale niestety moja drużyna nie wygrała.

W nocy, gdy prowadziłem wykład przez internet dla członków Polskiego Stowarzyszenia Go, trochę zasypiałem. Mam nadzieję, że nie wyszło tak źle 🙂

O 14:00 zaczynam dzisiaj zajęcia. Święta świętami, ale nie ma zmiłuj. Trzeba walczyć!

Siła Yose

Dzisiaj znowu były rano zadania na liczenie wielkości yose. Znowu poszło fajnie 🙂 Było tylko 12 zadań (ale tym razem trochę trudniejszych). Miałem 4 błędy, chociaż w dwóch z tych czterech te błędy nie do końca są błędami, bo różnica wartości zależała w głównej mierze od rozróżnienia sente i gote przy kontynuacji wartej więcej od poprzedniego ruchu, więc teoretycznie obie odpowiedzi mogą być dobre, a praktycznie poprawny jest wynik w zależności od innych miejsc z punktami na planszy. O ile dobrze zrozumiałem nauczyciela (mówił po chińsku), częściej poprawny jest jego wynik. I po przeanalizowaniu, doszedłem do wniosku, że miał rację. W dwóch innych zadaniach z błędami, w jednym się pomyliłem o 1/3 punktu, w drugim o 1/4.

Kartkę oddałem po około 50 minutach (z 60 minut do dyspozycji). Nie chciało mi się sprawdzać (chwyciłem się innych zadań), bo w odróżnieniu od mojej poprzedniej szkoły w Korei – tu nie trzeba robić po 50 przysiadów za każdy błąd 🙂

Ale wynik od następnej osoby w klasie to 8 błędów, więc dobrze jest.

Jeżeli ktoś się chce sprawdzić, to przesyłam zdjęcie z tymi zadaniami:

DSC_0051

A po zadaniach udało mi się wygrać 2 mecze do ligi szkolnej 🙂

Jeżeli znowu w przyszłym roku będę miał wakacje w lutym, to spróbuję napisać następną książkę. Tym razem dla zaawansowanych pt. „Siła Yose”.

A miało być tak fajnie

Dostałem maila, że Europa ma możliwość wystawić jednego zawodnika na Limin Cup (nieoficjalne Mistrzostwa Świata do lat 23) i dzięki zebranym punktom bonusowym z turniejów europejskich jadę. Fajnie, bo nawet za ostatnie miejsce dostałbym ok. 8400zł minus bilet lotniczy. Cały dzisiejszy dzień się cieszyłem. Pierwszy raz, gdy jestem w tej szkole (razem z tymi trzema miesiącami w zeszłym roku) miałem najlepszy wynik z zadań w klasie (4 błędy na 20 zadań). W lidze miałem dzisiaj 2 wygrane mecze. Wróciłem uradowany po zajęciach do pokoju i włączyłem komputer. Dostałem drugiego maila, że nie mogę startować w Limin Cup, bo amatorzy startujący w tym turnieju muszą być urodzeni po 1 stycznia 1993, a zawodowcy … po 1 stycznia 1996. Teraz powinno tu być kilka zdań przekleństw. I jeszcze kilkadziesiąt. I ciągle za mało… I atmosfera siadła.

Zdjęcia – szkoła z zewnątrz i mieszkanie

Dobra, no to przesyłam wreszcie jakieś zdjęcia. Była wczoraj lepsza pogoda (nie było tela syfu w lufcie, bo wioło), to zrobiłem.

DSC_0051        DSC_0052 Zbliżamy się do szkoły.

DSC_0053 DSC_0056 Takie coś, co stoi na środku placu przy wejściu do szkoły.

DSC_0058 DSC_0060 Kawałek dalej.

DSC_0063 Przejście na boisko.

DSC_0064 A tu już w szkole. Na ścianach są zdjęcia znanych ludzi. Zajęcia są na 3 piętrze, więc trochę tych zdjęć tam wisi, ale wszystkim tym zdjęciom zdjęć nie robiłem 🙂

DSC_0065 DSC_0066

DSC_0067 DSC_0069

DSC_0070

DSC_0071 3 piętro, „Ge Yuhong Weiqi Dojo & China EGF Training Center”

DSC_0074 DSC_0075 Zdjęcia osób, którzy zostali zawodowcami trenując w tej szkole.

DSC_0077 DSC_0078 Korytarze i wejścia do klas.

W tym budynku są zajęcia dla pierwszych 11 lig. W pierwszych 4 klasach są po 2 ligi, w 5 klasie są ligi 9, 10, 11. Dalsze ligi trenują w innym budynku, które jest nazywane przez europejczyków „kindergarten” czyli „przedszkole”.

Jakieś zdjęcia z zajęć prześlę za tydzień 🙂

A poniżej są zdjęcia z mieszkania, które udostępnia trenującym w szkole europejczykom sponsor – CEGO.

DSC_0081 Blok z zewnątrz.

DSC_0083 Pierwsze drzwi na 4 piętrze.

DSC_0085 Drugie drzwi. To jest 4 piętro, mimo nr pokoju 0502. Chińczycy parter nazywają pierwszym piętrem.

Ci, którzy byli za tymi drzwiami mogą dostać szoku na widok poniższych zdjęć, bo … posprzątałem te wysypisko śmieci pozostawione przez europejczyków w styczniu.

DSC_0087 DSC_0090 Pokój, w którym śpię.

DSC_0093 DSC_0094 Salon

DSC_0096 DSC_0099 Salon

DSC_0097 Widok z okna.

DSC_0100 DSC_0102 Kuchnia

DSC_0103 DSC_0104 Inny pokój do spania.

DSC_0105 DSC_0106 Jeszcze inny pokój do spania.

DSC_0107 DSC_0108 DSC_0109 Łazienka

Sobota – szybkie mecze

Hej! Udało mi się dzisiaj pograć fajnie w turnieju drużynowym w szkole. Miałem 2:1, a wszyscy moi przeciwnicy grają normalnie w wyższych ligach ode mnie. W soboty te szybkie partie są zawsze do tzw. turniejów drużynowych (dzielą nas na 4 drużyny i gramy między sobą tak, że każdy gra po 1 meczu z kimś z każdej innej drużyny, czyli razem 3 mecze). I moja drużyna wygrała, 30 yuanów (około 18 zł) do kapsy 🙂 No, wszystkie mecze tu gramy o kasę. Dzisiaj było tak, że każdy daje na początku po 10 yuanów, a każdy z drużyny, która wygrała dostaje później po 40. W lidze szkolnej jest trochę inaczej. Tam jest każdy mecz o 10 yuanów. Wygrywasz – dostajesz od przeciwnika, przegrywasz – płacisz przeciwnikowi.

Po drugiej lidze

Dzisiejsza wtypa rano mnie wkurzyła. Przeciwnik grał bzdury i miałem wygrany mecz do byo-yomi, a w byo-yomi ja grałem bzdury i przegrałem. No, ale tak to tu wygląda. Chociaż w Europie szybkie mecze mi źle nie idą, to tu jestem w swoich grupach zdecydowanie najgorszy. Po południu udało mi się wygrać i mieliśmy w 3 osoby po tyle samo wygranych i SODOS-ów i mieliśmy losowanie o miejsca 2-4. Jak jest zupełna loteria to prawie zawsze przegrywam, teraz też. Mam 4 miejsce i zostaję w 7 lidze. Wyniki są na stronie: http://www.gyhdc.com/news/2016318/n86482713.html